…sesja narzeczeńska za górami, za lasami, w dalekiej Alpakolandii

Sesja narzeczeńska z udziałem futrzastych mięciutkich przyjaciół alpak brzmi cudownie! Ucieszyłam się ogromnie, gdy Sylwia i Artur wyszli właśnie z takim pomysłem na swoją sesję narzeczeńską. Zdjęcia zrobiliśmy pod koniec kwietnia w Alpakolandii niedaleko Poznania (słowo daję, na całe to popołudnie kompletnie zapomnieliśmy o tym cholernym wirusie), bawiliśmy się świetnie i będę tę sesję wspominać z ogromnym uśmiechem na ustach. Dosłownie!

Mimo tego, że alpaki to uroczo uparte stworzenia, udało nam się zatrzymać w kadrach kilka naprawdę wyjątkowych chwil. Bliskość, uśmiech… i alpaki tarzające się w piachu. Ha, serio, robiły nam to specjalne, zawsze wtedy, gdy kompletnie się tego nie spodziewaliśmy! Jak się okazało podczas sesji Sylwia jest zaklinaczką alpak i ich królową, dzięki jej wpływom tych kilka kadrów rzeczywiście nam się udało.
To był cudny czas. Dziękuję!

Comments
Add Your Comment

ZAMKNIJ