Miejsce: Ranczo w Dolinie (strona www)
Kwiaty/dekoracje: Farma Florystyczna (strona www)
Auto: Stylowa Bryka (strona fb)
Film: Wedding Cam (strona www)

Ranczo w Dolinie

Miejsce, w którym czas się zatrzymał… To był piękny wrześniowy dzień. Nie zabrakło słońca, uśmiechów i uczuć. Niesamowite, że patrząc na fotografię, możemy tyle poczuć. Patrzę na te zdjęcia otwierające historię Natalii i Michała, i czuję… spokój. Co więcej Ranczo w Dolinie tego dnia wyglądało obłędnie, przepiękne dekoracje wyczarowała Farma Florystyczna. Można się pięknie zainspirować wyglądem tego wnętrza!

Sielanka

Tutaj wszystko do siebie pasowało. Natalia i Michał przygotowywali się w tym samym miejscu, w którym za kilka godzin ma odbyć się ich wesele. Nikt się nie stresuje, wszyscy się uśmiechają, dziewczyny skaczą po łóżku i śmieją się w głos, żeby za chwilę głęboko się wzruszyć. Jest pozytywnie. U chłopaków małe zamieszanie wywołała muszka, mimo to wspólnie udało im się osiągnąć cel. Przygotowania w Ranczu zapewniły nam spójność historii, ciągle nie opuszcza nas spokój, jest zielono i ciepło. Czyli jest dokładnie tak jak lubimy najbardziej.

Emocje (i śliwki) wiszą w powietrzu

Na organizację firstlooka wybraliśmy przepięknie miejsce. Wciąż jest zielono, ale jakby trochę mniej spokojnie – to Michał stoi pod Śliwką i czeka. Ach, ale mu zazdroszczę tego oczekiwania, motyle świdrują mu żołądek. Jak widać Natalia nie kazała długo na siebie czekać, wbiegła radośnie do sadu – wow, widzicie ten ruch sukni? Gdy już ich spojrzenia się spotykają, nie mogą się sobą nacieszyć, jeszcze nieświadomi tego, co stanie się za chwilę… Suknia w śliwkach. No tak, mamy ten swój firstlook… Jestem bardzo dumna z Natalii, że nie spanikowała, wręcz przeciwnie, obydwoje podsumowali to uśmiechem. Na szczęście w kilka minut siostra doprowadziła suknię do stanu przedfirstlookowego, nie obyło się bez suszenia na wietrze! A potem myk, szybki skok do stylowej bryki i za kilka minut jesteśmy… przed kościołem.

Najpiękniejszy drewniany kościół

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam taki klimat. Mały, drewniany kościółek. A tam ONI… przysięgają sobie miłość na całe życie. To jest piękne.

Sesja ślubna

Wracamy do Rancza. Natalia i Michał już jako mąż i żona, patrzcie, jakie emocje ich rozpierają! Dzisiaj późno pójdą spać.

Zatańczmy!

Wesele czas zacząć. To niesamowite jak bardzo ludzie potrafią otworzyć się na parkiecie. Muzyka wprowadza nas w piękny stan. Ranczo zdobią cudne girlandy, tak bardzo cieszyłam się, że są widoczne na parkiecie. Na jednej ze ścian – wodospad ciepłych lampek. Cieszę się, że mogłam tam być. Uchwycić tych ludzi, emocje i ruch. Ale nie samym tańcem człowiek żyje, nie zabrakło świetnych atrakcji w postaci zimnych ogni czy ogniska. Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć ognisko na weselu – szczerze polecam, jeśli klimat Waszego dnia jest równie rustykalny/sielankowy. Nie było osoby, która nie upiekłaby sobie czegoś pysznego nad ogniskiem!

Pierwsze zdjęcia z tego ślubu…

…opublikowałam już we wrześniu 2019, zaraz po tym pięknym weselu. Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co robię, dołącz do mnie na Instagramie. Może być tak, że jeszcze nie masz ochoty opuścić tej strony (wow, cudnie!) i chętnie zerkniesz do mojego ostatniego blogowego wpisu – kliknij śmiało. Znajdziesz tam mnóstwo fajnych wskazówek, które sprawią, że Wasz dzień ślubu i wesela będzie jeszcze piękniejszy. Nie ma co dłużej czekać, pora się zainspirować!

Comments
Add Your Comment

ZAMKNIJ