Przepiękna sesja ślubna w górach na Rusinowej Polanie

Kocham góry. Kocham Tatry.
To niesamowite jakie przepiękne widoki kryją się na terenie naszego kraju. Wciąż nie mogę uwierzyć, że tak piękną przygodę udało mi się przeżyć we wrześniu 2019 roku, dzięki mojej sierpniowej parze – Julce i Marcinowi. Wybraliśmy się na kilkudniową wycieczkę w nasze piękne polskie góry, nasza czwórka – Julia, Marcin, ja i mój Michał. Pierwszego dnia zrobiliśmy zdjęcia na Rusinowej Polanie (w planach mieliśmy wschód słońca dnia następnego, ale ze względu na pogodę i możliwość zmiany daty pozwolenia z TPN) zdecydowaliśmy się fotografować od razu po przyjeździe na Łysą Polanę. Szybka decyzja – słońce niedługo miało zajść, więc sprzęt i ubrania wtargaliśmy na Rusinową Polanę od razu, bez przystanku w schornisku. Wchodziliśmy tą bardziej stromą (jak się później okazało) drogą, Julia i Marcin zaczęli się szykować (jeju, jak ja jestem pod wrażeniem makijażu, który Jula dość szybko i sprawnie wyczarowała na miejscu), a my z Michałem cieszyliśmy się w tym czasie cudownym widokiem, jakim raczyły nas wtedy Tatry Wysokie. Zdjęcia poszły nam wyjątkowo sprawnie, ale z Rusinowej Polany nikomu z nas nie chciało się ruszać do schroniska – co chwila wpadaliśmy na nowe pomysły i nowe ujęcia, i nim się obejrzeliśmy trzeba było kończyć plener i kierować się w stronę zaplanowanego noclegu. Z Rusinowej Polany ruszyliśmy do Schroniska w Roztoce, pod koniec trasy szliśmy już w całkowitych ciemnościach, śpiewając głośno Gdy strumyk płynie z wolna (to nasza nowatorska metoda odstraszająca tatrzańskie misie). Dzień zakończyliśmy najpyszniejszymi naleśnikami z jagodami i gorącą herbatą z syropem malinowym. Byliśmy ultra zmęczeni, ale jednocześnie bardzo szczęśliwi. To właśnie tego dnia zakochałam się w Tatrach. Następny dzień nie zapowiadał się już tak słonecznie, poranek zastał nas obfity w gęste mgły, ale to nic… Nic nie szkodzi, Morskie Oko i tak prezentowało się wtedy dla mnie najpiękniej na świecie. Już bez ślubnych strojów i bez sesji ślubnej z tyłu głowy, byliśmy tam tylko po to, żeby doświadczyć czegoś pięknego.
I doświadczyliśmy. DZIĘKUJĘ.

Comments
Add Your Comment

ZAMKNIJ