Historia Stodoły Dyrkowo rozpoczyna się we wrześniu 2018 (a właściwie to już sto lat wcześniej), ale to własnie jesienią ’18 Natalia i Maciej postanawiają się pobrać, a swoje wesele urządzają w stodole, która jeszcze trzy miesiące przed ich wielkim dniem pełna jest siana, zboża i starych maszyn. To niesamowite – ale gdy tylko przyjechałam na miejsce poczułam silną więź z Dyrkami, Dyrkowem i wyjątkowym klimatem, jaki towarzyszy temu miejscu. Bez wątpienia jest to jedno z piękniejszych miejsc weselnych w Wielkopolsce. I mówię to teraz, choć prace nad stodołą i otoczeniem jeszcze trwają, aby w czerwcu 2019 cudnie przywitać nadchodzący sezon ślubny. 

Jeśli znacie moje zdjęcia, to wiecie, że ja kocham się w naturalnych, rustykalnych klimatach. Stodoła Dyrkowo właśnie taka jest. Oglądając zdjęcia zwróćcie uwagę jak poprzez drewniane deski przepięknie wpadają ciepłe promienie słońca. To prawdziwa estetyczna rozkosz dla moich oczu i naprawdę! Mogłabym siedzieć i patrzeć na to godzinami. Osobiście bardzo się cieszę, że tego typu stodoły adaptowane są na sale wesele – takiego klimatu nie da się podrobić. Jeśli marzycie o rustykalnym klimacie, naturalnym i wiejskim wnętrzu – wybierzcie stodołę. Żadna sala glamour nie zapewni Wam takiej atmosfery i niestety nie zmienią tego nawet najpiękniejsze dekoracje.

miejsce Stodoła Dyrkowo
kwiaty i dekoracje Kwiaciarnia Kruk
słodkie Upiekło mi się
suknia Cuda Mecyje Atelier
garnitur Dąbrowski & Góral Marka Krawiecka
makijaż Marta Mazur Makeup
włosy Enika_hairstyle
auto Stylowa BRYKA
papeteria HELLO calligraphy
złote sztućce Queenie
2nd shooter Martyna Woźniak Fotografia
film Sakramentalne tak